Parkingowe grunty pożądane przez Barańskiego

21 listopada 2014 r.

 

  Parkingowe grunty pożądane przez Barańskiego

 

   Po nieudanej akcji wysyłania tysięcy listów, dziesiątkach ogłoszeń, „zapraszaniem” parkingowców na pogadanki z zarządem, spotkaniach prowadzonych przez Chodora i Mroza, Barański wziął się osobiście za robotę propagandową. W dniu 20 listopada 2014. przybył on osobiście do A.O. Kormoran na kolejne z serii spotkań uświadamiających z użytkownikami parkingu przy ul. Wyszyńskiego. Zapewne uznał, że musi Chodorowi –  który w żaden sposób nie wykonał postawionych przed nim zadań – pokazać jak to się załatwia. Na spotkaniu prezes Barański użył więc całej swojej „błyskotliwości i elokwencji” żeby przekonać niepokornych parkingowców, że płacenie mu za parkingi to dla nich samo dobro. Parkingowcy najwyraźniej nie przekonali się do słów dobrodzieja Barańskiego.

   Poniżej parę złotych myśli Barańskiego wypowiedzianych na spotkaniu:

- z opłat za parkingi uda nam się ściągnąć ok. 44.000 zł rocznie. Jest to kwota tak minimalna, że nie wystarczy nawet na koszty osobowe pracownika, którego będziemy musieli zatrudnić do obsługi umów parkingowych. Przecież to będzie 1000 umów! Przecież niektórych trzeba też będzie windykować. Do kosztu pracownika trzeba jeszcze doliczyć koszty administracyjne, koszty korespondencji, koszty biura, koszty prowadzenia rachunku, prowizje bankowe. To wszystko przecież kosztuje !

- parkingi trzeba ucywilizować.

- jak będziemy komuś odbierać miejsce to będziemy mu płacić za miejsce z 50 % amortyzacją, co zabezpiecza państwa interesy w sposób niebywały.

- wprowadzenie opłat jest dogodnym rozwiązaniem. To jest nieprawda, że prezes weźmie sobie pieniądze z parkingów do kieszeni.

- jak powstaną wspólnoty, bo w tym naszym kraju wszystko jest możliwe, trzeba będzie podzielić grunty i wtedy będziecie mieli dokument z zarządem spółdzielni.

- my musimy brać odpowiedzialność, za majątek spółdzielni.

- w sprawy oświetlenia, odśnieżania, remontów, sprzątania nie chcemy wchodzić.

- naprawdę jestem przekonany, że wszyscy te umowy podpiszą (głos z sali – „nie podpiszą”), bo to jest w państwa interesie, to wam gwarantuje uczciwość i sprawiedliwość.

- młode osoby nabywają mieszkania w naszej spółdzielni i te osoby pytają się: „za co my płacimy” (głos z sali – „czy to młode osoby z nowych bloków?”). Te osoby codziennie dzwonią do spółdzielni i o to pytają. Musicie być świadomi, że te osoby mogą na walne zgromadzenie przygotować projekt uchwały o udostępnieniu wszystkich gruntów parkingowych, albo o wprowadzeniu bardzo wysokich opłat. Jak na walnym zgromadzeniu przegłosują to ja będę zobligowany i nie będę już wam mógł wam pomóc.

 

Należy się pokusić o komentarz do słów prezesa.

   Jakież parcie ma Barański ! Już sam chodzi wieczorami i mami ludzi swoimi opowieściami. Chce pobierać od ludzi opłaty, które nie pokryją nawet kosztów „systemu opłat” !  Skoro opłaty nie starczą nawet na powyższe, tzn. że „racjonalizacje” parkingowe Barańskiego muszą mieć inny cel niż wprowadzenie „uczciwości i sprawiedliwości”.  Mamy przekonanie graniczące z pewnością, że w tym wszystkim chodzi o przygotowanie zawłaszczania gruntów parkingowych pod kolejne inwestycje „spółdzielcze” lub pod sprzedaż. Najwyraźniej kasa spółdzielni jest pusta i trzeba wykombinować jakieś przychody. Bardzo niepokojące są w/w opowieści o tzw. młodych ludziach dzwoniących do spółdzielni, którzy mogą na walnym zgromadzeniu obligować prezesa, który potem nie będzie mógł już pomóc. Wiemy kto pisze projekty uchwał na walne zgromadzenie i kto, i jak nad nimi głosuje. Tak pierwsze, jak i drugie to wszystko robota Barańskiego.   

 

   W dniu dzisiejszym 21.11.2014 r. pojawiły się kolejne przesyłki polecone ze spółdzielni. Koszty tych ich dotychczasowych korespondencji muszą już  przekraczać 10.000 zł. Tym razem wzywają oni do zawarcia tych swoich umów pod rygorem obciążenia kosztami bezumownego korzystania. To kolejna próba zastraszania! Żądają zawierania bezprawnych umów i te ich w/w koszty są tak samo bezprawne. Te kolejne ich próby zastraszania, to jedynie wyraz ich bezradności w realizacji ich planów zawłaszczania gruntów parkingowych. Nie dajmy się zastraszyć!

  Nie reagujemy na prowokacje Barańskiego i jego pomocników.   

 

Gościmy

Odwiedza nas 84 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1125859

Kubik-Rubik Joomla! Extensions