ROMAN CHODOR JAKO MIŁOŚNIK SPÓŁDZIELCÓW

19 października 2018 r.

 

Roman Chodor jako miłośnik spółdzielców

 

  W ostatnim „Echu Pojezierza” Nr 100 wiceprezes Roman Chodor także popełnił piękny tekst pt. „I że Cię nie opuszczę …”. Nie wiemy o co mu chodziło w tym tytule. Ale to nic dziwnego, bo w ogólności trudno zrozumieć co i o czym ten człowiek mówi czy pisze. Uważa się za finansistę po jakiejś szkole z PRL. Jednocześnie na zebraniach, na pytania dotyczące finansów spółdzielni nie odpowiada lub coś stęka. Interpretujemy ten jego tytuł jako deklarację, że on SM Pojezierze nigdy nie opuści. Jest to informacją smutną – będzie dalej za swoje bezczynne siedzenie za biurkiem brał te dwadzieścia parę tysiaków miesięcznie oraz jak zwykle ochotnie przystępował do kolejnych pomysłów Barańskiego wyprowadzania majątku spółdzielni.

  Chodor z Barańskim stanowią duet już od ćwierć wieku. Razem prowadzili kiedyś taki twór o nazwie Olsztyńska Giełda Zbożowa S.A., która upadła, a której zarządzanie i zdolności menadżerskie powyższych syntetycznie opisuje poniższe: 

„Skutkiem braku właściwego upublicznienia informacji o planowanej sprzedaży towarów Agencji i konkurencji na sesjach giełdowych było uzyskiwanie niższych cen od osiąganych w tym samym czasie przez inne giełdy w wyniku sprzedaży dużej ilości tych towarów jedynie po cenie wywoławczej. Na przykład: na Olsztyńskiej Giełdzie Zbożowej, w której obrotach towary Agencji stanowiły w 1999 r. aż 94%, podczas prowadzenia sprzedaży pszenicy (5 m-cy) i żyta (6 m-cy) osiągnięto ceny niższe niż na innych giełdach towarowych w kraju odpowiednio w okresie 3 i 5 m-cy. Podobne zjawisko wystąpiło także w okresie 8 z 11 m-cy prowadzenia sprzedaży półtusz wieprzowych i 5 z 7 m-cy sprzedaży masła.”

 

„Informacja o wynikach kontroli działalności Agencji Rynku Rolnego na rynku produktów rolnych w 1999 r.” Str. 32:

 

https://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,px_2000179.pdf,typ,k.pdf

 

I jeszcze artykuł sprzed lat z naszej strony:

http://www.pojezierze.vot.pl/index.php/archiwum/2010/119-wybory-prezesow

 

  W swoim wiekopomnym artykule Chodor (podobnie jak Barański w tym samym E.P.) pochylił się nad strasznym losem sztucznych członków. Dowodzi, że tych stu ileś sztucznych nie może robić przekrętów na zebraniach, bo jest ich za mało. Szkoda tylko, że nie dodał, że wcześniej ze swoim guru Barańskim tak przekręcili statut, że ci sztuczni  - zgrupowani zawsze na ostatnim zebraniu - dokonywali „zliczenia” głosów z poprzednich części walnego zgromadzenia, na których to częściach głosy utajniano. Dlatego wyeliminowanie sztucznych tak ich boli. Boli też dlatego, że sztuczni to oczekujący na tanie mieszkania z przekrętów, bo „spółdzielnia nie może przecież na spółdzielcach zarabiać”. Mafia spółdzielcza na czele z prezesami zarbiać już może.

  Sztucznym członkiem był też syn Chodora, który dzięki tacie nabył po zaniżonej cenie mieszkanie w „kamienicy wybrańców” przy ul. Kołobrzeskiej 7A. Na jednej z rozpraw w Sądzie Chodor na pytanie: „dlaczego załatwił synowi powyższe mieszkanie wraz z garażem ?”, odpowiedział, że to nie prawda, że z garażem, bo jego syn ze względów ideowych nie ma samochodu. Szkoda, że ze względów ideowych syn nie postanowił też kupić uczciwie mieszkania. Z tym „kupowaniem” mieszkań przez wszystkich synów prezesów (czyli młodych: Barańskiego, Chodora i Mroza) w „kamienicy wybrańców” jest jeszcze tak, że w dziwny sposób chłopcy nie brali kredytów. No cóż, „spółdzielczy tatusiowie” mogą wspomóc gotóweczką.     

  Wracając do wypocin Chodora z artykułu, szczególnie wzruszający jest fragment: „Wielu spółdzielców, którzy mieli być wykreśleni prosiło, aby mogli nadal pozostać członkami spółdzielni. Przekonywali, że czują się związani ze spółdzielnią, mieszkają w niej często po kilkadziesiąt lat i będą mieszkać aż do śmierci. Zachowanie członkostwa jest dla nich bardzo ważne w sensie emocjonalnym. W takich przypadkach rada uwzględniała prośby i odstępowała od pozbawienia członkostwa.” Dalej coś o brutalnym odtrąceniu i nie humanitaryźmie.

  Chodor – dobrotliwy dziadzio z siwą brodą, wychowany na „Skrzywdzonych i poniżonych” F.Dostojewskiego. Nic bardziej mylnego. Poniżej reprezentatywna próbka zachowań Chodora.        

 

http://ttv.pl/aktualnosci,926,n/spoldzielnia-wymusza-haracz,157509.html

http://www.pojezierze.vot.pl/index.php/archiwum/2015/192-spoldzielnia-wymusza-haracz

 

 

 

 

 

Gościmy

Odwiedza nas 107 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1129566

Kubik-Rubik Joomla! Extensions