Spółdzielczy prawnicy II

Spółdzielczy prawnicy II

List otwarty do prawników spółdzielczych


Prawnicy spółdzielczy dostrzegli nasz artykuł pt. „Spółdzielczy prawnicy”.

Cieszymy się, że czytają naszą stronę. 

Panowie poczuli się urażeni i zażądali zdjęcia artykułu ze strony. 

Pan adwokat zagroził ponadto, że w „w przypadku niezastosowania się do ww. sugestii lub ponownego ataku pod moim adresem, będę zmuszony szukać satysfakcji na drodze postępowania karnego oraz cywilnego”. Kwestionowany artykuł nie jest atakiem, ale formą obrony. Stroną atakującą są spółdzielczy prawnicy działający na zlecenie prezesa Barańskiego.

Pan radca z kolei zwrócił uwagę, że nie wyrażał zgody na publikację swojej opinii. Opinia pisana na potrzeby spółdzielni powinna być znana członkom spółdzielni. Opinie należy pisać tak, żeby nie trzeba było się ich wstydzić. Jednocześnie radca nie zagroził nam w swoim piśmie sądem, co - w relacji do pisma adwokata - doceniamy.  

 

Tytułem przypomnienia dla atakujących: 

 

1. atak na Wiesława Szmidta; próba pozbawienia go członkostwa w SM Pojezierze. W.Szmidt wygrywa w Sądzie Okręgowym w OIsztynie i w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku. Spółdzielnia ponosi koszty procesu,

2. atak na Lecha Krygier; akt oskarżenia głównej księgowej H.Podgórskiej; sprawa umorzona; oskarżycielka ma zwrócić oskarżonemu 1300 zł kosztów procesu,

3. atak na Lecha Krygier; akt oskarżenia prezesa W.Barańskiego; jak Sąd wezwał prezesa do złożenia dokumentów istotnych dla oceny słów L.Krygiera, to nagle zrezygnował on z popierania aktu oskarżenia i sprawę umorzono; oskarżyciel Barański ma zwrócić oskarżonemu 1900 zł kosztów procesu,

4. atak na Macieja Janowskiego; akt oskarżenia prezesa W.Barańskiego z zarzutem jak śmiał spytać jako pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego - w spr. o utajnianie wynagrodzenia prezesa - kto płaci za usługi adwokata Barańskiego i czy przypadkiem nie płacą za to spółdzielcy; sprawa umorzona,

5. atak na Macieja Janowskiego; akt oskarżenia prezesa W.Barańskiego z zarzutem dotyczącym napisania artykułów „Barański skazany” i „Barański skazany ponownie”; sprawa umorzona, 

6. atak na M.Janowskiego z aktu oskarżenia 3 – pracowników, którym kazano się podpisać pod aktem napisanym przez adwokata i rzekomo dotkniętych złapaniem na błędnym liczeniu głosów; wyrok uniewinniający, 

7. atak na Wiesława Szmidta – pozew o rzekome naruszenie dóbr osobistych v-ce prezesa Andrzeja Mroza; powództwo oddalone,

8. atak na Lecha Krygier -  pozew o rzekome naruszenie dóbr osobistych SM Pojezierze; powództwo oddalone. Spółdzielnia ponosi koszty procesu,

9. atak na M.Janowskiego i W.Szmidta – wezwanie do zapłaty 5.000 zł za opublikowanie na stronie aktu oskarżenia W.Barańskiego (p-ko M.Janowskiemu); czekamy na dalszy ciąg,


Do powyższego dochodzą dziesiątki zawiadomień na Policję. Ilość powyższych spraw, ich tematyka i udział w nich prawników spółdzielczych, prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia ze zorganizowaną nagonką inspirowaną przez prezesa Barańskiego. Koszty nagonek ponosi spółdzielnia. Sprawy, w których formalnie nie występuje spółdzielnia, ale w/w osoby, także są obsługiwane przez prawników spółdzielczych. Prawnicy występują w roli naganiaczy, przed którymi musimy się bronić. Dlatego udział i postawa prawników w powyższym procederze jest w sposób podstawowy istotna i wymaga oceny.    

W przypadku problemu z interpretacją terminu nagonki jak i naganiaczy podajemy, że rozumiemy go w sposób zgodny ze znanymi esejami Adama Michnika:  

 

Naganiacze i zdrajcy

http://wyborcza.pl/1,101418,2920496.html?as=1&startsz=x


„Naganiacze i nieobywatelskie postępki”

http://wyborcza.pl/1,101418,2932594.html?as=1&startsz=x


Poniżej parę cytatów z Michnika: 

„Fenomen nagonek był ciekawy. Miały one w Polsce długą historię: bywały organizowane z nakazu władzy, ale bywały też inspirowane przez środowiska opiniotwórcze aspirujące do władzy; bywały również spontaniczną reakcją na wypowiedź jakiegoś śmiałka, który odważył się naruszać dogmaty uchodzące za niewzruszone. (…) Nagonka miała tych ludzi zohydzić, opluskwić, uczynić przedmiotem zbiorowej nienawiści i pogardy. (…) Doktor Goebbels powtarzał podobno, że jeśli obrzucać kogoś błotem długo i systematycznie, to jakieś grudki błota zawsze przylgną do ofiary. W ten sposób powstawał resentyment ofiary, oskarżonej o zdradę, ale też resentyment naganiacza, który z udziału w nagonce uczynił sobie sposób na życie. (…) Naganiaczy łatwo rozpoznać po głosie. Ich stylistyka ma swój specyficzny wdzięk, rozpoznawalną składnię, niepowtarzalny zapach.”


Artykuł „Spółdzielczy prawnicy” usuwamy. Nie dlatego, że się boimy aktualnych pogróżek prawników, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić i je opanować (patrz wyniki procesów). Powyższe opanowanie wynika jednak z tego, że mamy zapewnioną fachową ochronę prawną. Strach pomyśleć, co mogłoby spotkać szeregowego mieszkańca spółdzielni w zderzeniu z „machiną prawną” Barańskiego. Artykuł usuwamy, bo nie będziemy uczestniczyć w dyskursie, w którym nasze akty obrony będzie ktoś próbował nazywać atakami, od których to do pojęcia nagonki już tak blisko. Liczymy jednocześnie na to, że urażani i wrażliwi prawnicy podejmą próbę zrozumienia wrażliwości osób, które atakują i zaprzestaną takich praktyk, nawet jeśli będą musieli to w trudnej rozmowie przetłumaczyć swojemu prezesowi. 

Jednocześnie przypominamy, że prawnicy spółdzielni oprócz powyższych działań procesowych, piszą też opinie prawne, które m.in. uniemożliwiają społeczną kontrolę zarobków zarządu oraz opinie umożliwiające przyjmowanie nowych członków (np. synów prezesów), którzy po zaniżonych cenach kupują potem mieszkania w spółdzielni, ponadto na corocznych Walnych Zgromadzeniach wyrażają publicznie swoją krytykę projektów zmian do statutu zgłoszonych przez opozycję spółdzielczą i przygotowanych przez radcę prawnego. Zmian, które mogłyby uchronić spółdzielnię przed patologiami. Krytyka powyższa nie wynika z analizy prawnej, a z konieczności zadowalania prezesa. Jednocześnie znamy niedbałości związane z terminowością wnoszenia środków zaskarżenia w sprawach istotnych dla interesów majątkowych spółdzielni. Najwyraźniej zaabsorbowanie nagonką na opozycję spółdzielczą rozprasza. Oczekujemy także zaprzestania powyższych działań.             

Maciej Janowski

Gościmy

Odwiedza nas 69 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1129566

Kubik-Rubik Joomla! Extensions