WYCIĄŁEM WAM DRZEWA I CO MI ZROBICIE ?

10 kwietnia 2018 r.

 

Wyciąłem wam drzewa i co mi zrobicie ?

 

   Minął rok od realizacji kaprysu Barańskiego – wycinki drzew przy ul. Żołnierskiej i Wyszyńskiego. Zapytałem Wydział Środowiska w olsztyńskim ratuszu czym zakończyło się postępowanie w sprawie usunięcia drzew wszczęte w dniu 08.03.2017 r.

 

   Od Pana Zdzisława Zdanowskiego Dyrektora Wydziału Środowiska uzyskałem poniższą odpowiedź:

 

„Informuję, iż w dn. 23.05.2017r. postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie (sygn.: SD.6132.10.2017.AG) zostało umorzone. W toku prowadzonego postępowania jw. tut. organ zobowiązał SM Pojezierze - właściciela poszczególnych terenów, z których usunięto drzewa do złożenia wyjaśnień w przedmiotowej sprawie. W dn. 17.03.br SM Pojezierze poinformowała pismem, iż wycinka drzew na  terenie Spółdzielni została przeprowadzona zgodnie z wymogami obowiązującej ustawy o ochronie przyrody. Usunięcie drzew zostało poprzedzone dokonaniem pomiaru obwodów pni na wysokości 130 cm. Do wycinki przeznaczono wyłącznie drzewa, których obwód na wysokości 130cm nie przekraczał 50cm, a w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego i robinii akacjowej - 100cm. Do pisma zostały dołączone notatki służbowe z dn. 13.03.br i 14.03.br, w których Kierownicy Działu Zieleni SM Pojezierze potwierdzają wyżej cytowane wyjaśnienia. W trakcie oględzin przeprowadzonych przez inspektorów tut. Wydziału w dniach 03.03.br i 07.03.br na terenach SM Pojezierze (działki geod.: 75-69/18, 104-69/12, 104-64, 74-50/9 i 97-82/8) nie stwierdzono pni po ścięciu drzew, a także karp z uwagi na ich wyfrezowanie. Brak jest zatem możliwości dokonania obmiaru obwodów pni poszczególnych drzew, a tym samym ich zweryfikowania na podstawie otrzymanych informacji. Biorąc pod uwagę wyjaśnienia SM Pojezierze, a także w sytuacji braku jednoznacznych dowodów potwierdzających gatunki usuniętych drzew i obmiary ich pni na wysokości 130cm uznano, iż nieuzasadnione jest prowadzenie dalszego postępowania w przedmiotowej sprawie.”

 

    Poprosiłem jeszcze o uzupełnienie informacji w poniższym zakresie:

 

- czy pytano przedstawicieli SM Pojezierze o przyczynę wycinki drzew ? Jeżeli tak, to jakich udzielono odpowiedzi ?

- czy pytano przedstawicieli SM Pojezierze o przyczynę natychmiastowego wyfrezowania karp i ich przysypania ziemią ? Jeżeli tak, to jakich udzielono odpowiedzi ?

- podanie czy drzewa na terenach SM Pojezierze są zinwentaryzowane przez służby UM Olsztyn lub SM Pojezierze, przy uwzględnieniu ich gatunków i wymiarów ?

 

   Na powyższe pytania uzyskałem od Pana Dyrektora Wydziału Środowiska poniższą odpowiedź:

 

„W powyższym przypadku, w ocenie tut. organu, przyczyna usunięcia drzew nie  ma znaczenia, gdyż wyszczególnione drzewa zgodnie z przepisami prawnymi obowiązującymi na dzień ich usunięcia nie podlegały ochronie prawnej i pozostawały jedynie w gestii posiadacza/właściciela nieruchomości.  Przyczyna natychmiastowego wyfrezowania karp i przysypania ich ziemią nie była analizowana w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego. Za fizyczne usunięcie drzew, uprzątnięcie terenu, sposób wykonania tego typu prac  itd. odpowiada posiadacz/właściciel nieruchomości. Dodatkowo wyjaśniam, iż Wydział Środowiska Urzędu Miasta Olsztyna nie przeprowadza inwentaryzacji drzewostanu na terenach będących w posiadaniu innych podmiotów niż Gmina Olsztyn  (dot. również terenów SM Pojezierze). Niestety nie mam wiedzy, czy takie opracowanie posiada w/w Spółdzielnia.”

 

   Jak widać tzw. lex Szyszko zostało wręcz stworzone dla takich niszczycieli przyrody jak Barański i spółka. Podniesienie punktu pomiaru obwodu do 130 cm już samo w sobie było zaproszeniem do szaleństwa wycinek i ignorowania rozmiarów drzew chronionych. Jak wszakże ustalić obwód drzewa na wysokości 130 cm, skoro urzędnicy ochrony środowiska po działalności wandala mogą zobaczyć tylko karpę ? Barański poszedł jednak dalej. Wszak jest ryzyko, że doświadczony dendrolog na podstawie obwodu karpy ustali obwód jaki był na wysokości 130 cm. Barański wyposaża więc wierne sobie ekipy tzw. działów zieleni we frezarki karp. Jak przychodzą inspektorzy ochrony środowiska na miejsce wycinki, to widzą już tylko wióry. Jak widać, przy lex Szyszko i takich wandalach przyrodniczych jak Barański, służby przyrody są bezradne. Frezowanie karp przypomina zacieranie śladów przestępstwa i to skuteczne w 100 %.

   Średnio typowe drzewo absorbuje odpowiednio 1 tonę dwutlenku węgla na każdy metr sześcienny przyrostu i produkuje przy tym 727 kg życiodajnego tlenu. Na podstawie wielu badań w zakresie intensywności procesu fotosyntezy wynika, że z 1 m2 powierzchni liściowej drzew i krzewów dostaje się do powietrza atmosferycznego w ciągu okresu wegetacyjnego od 0,5 do ponad 1 kg czystego tlenu (O2). Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu 2 lat życia. Barański i spółka pozbawili okolicznych mieszkańców tlenu i uraczyli ich niezabsorbowanym dwutlenkiem węgla. Nie jest jednak tak, że prezes Barański jest miłośnikiem mieszkania wśród gołego betonu i asfaltu. Sam preferuje taką okolicę:

https://www.google.pl/maps/@53.7480372,20.4797141,266m/data=!3m1!1e3?hl=pl

  Mieszkańcom SM Pojezierze trzeba jednak wyciąć nawet ostatnie drzewa. Barański musi wyprowadzić ze spółdzielni kolejne nieruchomości, a w laniu fundamentów drzewa przeszkadzają. W temacie budowania przy ul. Żołnierskiej przebiera nogami już od 11 lat. W ostatnim Echu Pojezierza znowu się odgraża, że będzie tam budował. Nie trzeba dużo wysiłku aby wyobrazić sobie do kogo i za ile trafią mieszkania i lokale użytkowe z kolejnych inwestycji …

 

Maciej Janowski

Gościmy

Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1125843

Kubik-Rubik Joomla! Extensions