Artykuły - 2013

alt

Tajemnica "wody niezbilansowanej"

 

Na temat wody niezbilansowanej w SM "Pojezierze" w Olsztynie spółdzielcy wiedzą już chyba prawie wszystko, łącznie z przyczynami jej powstania a nawet z dopuszczalnymi normami zużycia.

Do 2009 roku lokatorzy nie wiedzieli, za co jest pobierana opłata w wysokości 3 PLN. Za kadencji obecnego Zarządu Spółdzielni, posługując manipulacją, 4-krotnie zmieniono nazwę tej opłaty. Spółdzielców nie informowano na ten temat na zebraniach ani w prasie wydawanej przez Spółdzielnię. Do 1 grudnia 2009 roku była więc pod nazwą "opłata za wodę ogólnego użytku".

Po raz pierwszy w roku 2011 Zarząd Spółdzielni podał do wiadomości spółdzielców nie ilości wody, za którą płacą, lecz stosunek procentowy wody niezbilansowanej do ilości wody zakupionej przez Spółdzielnię na potrzeby mieszkań.

W roku 2009 wskaźnik ten  wyniósł 6,6%, zaś w roku 2010 - 9,9%. Oznacza to, że w roku 2010 zużyto 81 520 m sześc. wody niezbilansowanej. Przeciętnie na jedno mieszkanie  w budynkach Spółdzielni rocznie przypadło 7,5 m sześc. wody niezbilansowanej. Lokatorów mieszkań zszokowały wysokie rachunki za tę wodę.

 

Jak w rzeczywistości przedstawia się sprawa rozliczeń za te wodę?

Wpływy Spółdzielni z tytułu opłat za wodę niezbilansowaną wynoszą rocznie ponad 380. 000 PLN. W przypadku nadpłaty lokatora, np. 11 PLN, mieszkanie obciąża się za 3,2 m sześc. wody niezbilansowanej rocznie, zaś w przypadku niedopłaty, np. 50 PLN, - za 11,2 m sześc. wody niezbilansowanej.

Rozliczenia Spółdzielnia dokonuje na podstawie kalkulacji obowiązującej od 1 stycznia 2008 roku, jako opłaty za "wodę ogólnego użytku" (taka była poprzednia, od 1 stycznia 2009 r. do 1 grudnia 209 r. nazwa tej opłaty). W kalkulacji przyjęto średnie miesięczne zużycie wody ogólnego użytku przypadające na jedno mieszkanie w Spółdzielni - 0,38 m sześc. Kalkulacja ta przedstawia się następująco:

0,38 m sześc. x 5,80 PLN (cena 1 m sześć. wody w 2008 r.) = 2,20 PLN

Odczyt wodomierzy dwa razy w roku                                    = 0,60 PLN

Rozliczenie dostaw wody z PWiK                                           = 0,20 PLN

                                                                                                                          

                                                                                          Razem = 3,00 PLN

Ta  kalkulacja jest autorstwa pracowników Działu Rozliczeń Spółdzielni. Wynika z niej, że wysokość wpływów za tę wodę pozwalała jej autorom na wprowadzenie dodatkowej formy wynagrodzenia. Wygląda na to, że we własnym interesie autorzy tej kalkulacji zawyżyli średnie zużycie wody do 0,38 m sześc. Na jej podstawie, bowiem część pracowników z Działu Rozliczeń pobierało i prawdopodobnie nadal pobiera dodatkowe wynagrodzenie z opłat za wodę ogólnego użytku (obecnie pod nazwą wody niezbilansowanej). Za kadencji obecnego Zarządu z wpływów z powyższych opłat wypłacano pracownikom Spółdzielni rocznie ponad 80.000 PLN za odczyty wodomierzy i rozliczenia.

Istnienie ww. kalkulacji oraz wypłaty na jej podstawie dodatkowego wynagrodzenia Zarząd Spółdzielni ukrywał przed spółdzielcami i nadal to czyni.

Wspomniana kalkulacja opłaty za wodę ogólnego użytku (wg poprzedniej nazwy) nie wynika z własnych kosztów, lecz z dodatkowych opłat, i stała się źródłem dochodów dla licznej (ponad 80 osób!) grupy etatowych pracowników Spółdzielni. W grudniu 2007 roku kalkulację tę, nie zważając, że obciąży to lokatorów, zatwierdziła swoją uchwałą z ważnością od 1 stycznia 2008 roku Rada Nadzorcza Spółdzielni.

Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy w Olsztynie wypłata dodatkowego wynagrodzenia pracowników Spółdzielni na odczyt i rozliczanie dostaw wody z wnoszonej opłaty czynszowej jest bezpodstawne. Przepisy Kodeksu pracy przewidują inne formy rozliczeń czasu pracy za wymienione wyżej czynności własnych pracowników.

Dodać należy, że ww. kalkulację sporządzono na podstawie realnego zużycia wody ogólnego użytku z poprzednich lat, przyjmując, że przeciętne miesięcznej zużycie wynosi 0,38 m sześc. i w okresie od 2006 do 2009 roku  w rocznych rozliczeniach tę ilość przyjęto za normę. Wobec tego w tym okresie wpływy za wodę ogólnego użytku były wyższe od, biorąc pod uwagę także niższe ceny wody. Zarząd nie ma żadnych podstaw, by wmawiać spółdzielcom i innym organom, że do kosztów wody ogólnego użytku w tym czasie Spółdzielnia dopłacała z innych własnych dochodów.

Prezes W. Barański w wywiadzie dla "Gazety Olsztyńskiej" z dnia 29. 01. 2010 r. podał, że za wodę niezbilansowaną w roku 2008 Spółdzielnia zapłaciła 430.000 PLN, zaś przewidywane koszty tej wody w 2009 roku określił na około 600.000 PLN! Te informacje prezesa okazały się nieprawdziwe i miały chyba na celu dezinformację spółdzielców w kwestii wielkości zużycia wody niezbilansowanej. W rzeczywistości, bowiem koszty tej wody w roku 2008 wyniosły około 290 000 PLN, zaś w roku 2009 - 360 272 PLN, mimo że wielkość zużycia i ceny wody w roku 2009 były wyższe niż w 2008.

Rozliczenia Spółdzielni z lokatorami za wodą niezbilansowana nie można uznać za rzetelnie sporządzone, gdyż nie udostępnia się lokatorom wglądu do wydruków komputerowych dla porównania ich wyników z fakturami za dostawy wody do poszczególnych budynków, co pozwoliłoby na ustalenie faktycznych ilości zużycia w nich wody niezbilansowanej. Zarząd, zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych, unika ujawnienia, jakie są wielkości zużycia tej wody. Czy można zatem uznać za wiarygodne takie rozliczenie, skoro nie ma możliwości wglądu do danych źródłowych (wydruków, faktur)?

Zarząd Spółdzielni po raz pierwszy rozliczenia zużycia wody ogólnego użytku dokonał w dwóch etapach - najpierw za I półrocze 2009 roku i w tym czasie przemianował nazwę tej wody na "wodę niezbilansowaną". Po tym rozliczeniu w wielu budynkach nastąpił wzrost zużycia wody niezbilansowanej, sięgający nawet do 0,8 m sześć. w niektórych mieszkaniach. Jednocześnie w kilkunastu budynkach, m.in. przy ul. Dworcowej nr 61, 77, 79, zamiast ubytków powstały absurdalnie nadmiary, co spowodowało, że pobrane miesięczne zaliczki na poczet opłaty za tę wodę w wysokości 3,00 PLN Spółdzielnia zwracała w wysokości od 3,10 PLN do 3, 60 PLN. Prawie jak w dobrym banku!

Dopiero w IV kwartale 2010 r. przysłano lokatorom rozliczenia za tę wodę zamiast za II półrocze 2009 r. - za cały rok 2009. Po interwencji lokatorów wysłano korekty zmniejszające nadpłaty, nie wyjaśniając jednak, czym one są spowodowane. Setki lokatorów musiało też uregulować rzekome niedopłaty. W I kwartale 2011 r. w materiałach przygotowanych na walne zgromadzenie Spółdzielnia poinformowała o kosztach zużycia wody niezbilansowanej w całym roku 2009. Z tej informacji wynika, że były one niższe od wpływów z tytułu opłat za tę wodę.

Czy można takie rozliczenie w bałaganie spowodowanym zmianą zasad rozliczenia (w I półroczu naliczano opłatę na metr kw. powierzchni mieszkania, w II półroczu - ujednolicono opłatę w wysokości 3, 00 PLN  na każde mieszkanie) uznać za rzetelne?  A w ogóle to, czy można było przyjąć jako kryterium przy rozliczaniu wody niezbilansowanej powierzchnię mieszkania?

W rozliczeniach za rok 2010 wystąpił znaczny wzrost zużycia wody niezbilansowanej: średnie roczne przypadające na jedno mieszkanie w roku 2009 wynoszące 5 m sześc. wzrosło w roku 2010 do 7,5 m sześc. Kierownicy Działu Rozliczeń, zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych, uniemożliwiają wgląd do dokumentacji źródłowych, które pozwoliłyby ustalić przyczyny i skalę tak dużego wzrostu. Takie zachowanie jest niezrozumiałe - czy chodzi  tu o interes lokatorów, czy raczej Spółdzielni?

Na łamach "Gazety Olsztyńskiej" z 25 sierpnia 2011 r. przyczyny rosnącego zużycia wody niezbilansowanej w budynkach Spółdzielni jej prezes W. Barański sprowadza  do

nieuczciwości lokatorów budynków, w których jest ono wysokie, bezpodstawnie posądzając ich wręcz o kradzież wody. Podane wyżej przykłady świadczą, że powinien raczej bliżej przyjrzeć się  rzetelności pracy podległej sobie administracji. Gdyby było więcej przejrzystości i jawności w rozliczaniu za tę wodę, mniej byloby "nieuczciwych lokatorów".

Inny ważny pytanie, to działania, jakie podejmuje pan Prezes, aby rzeka wody niezbilansowanej była mniejsza. Dlaczego nie wykorzystuje - jak informował w jednym z wywiadów w "GO" - zakupionego urządzenia do ujawniania wszelkich nieuczciwości ze strony lokatorów w funkcjonowaniu wodomierzy itp.? Przecież już w niektórych budynkach woda niezbilansowana stanowi 17% całej wody dostarczanej do nich. A według prognoz wiceprezesa R. Chodora przy takim tempie wzrostu w niektórych budynkach "Pojezierza" nie za długo może dojść do zrównania ilości wody niezbilansowanej z wodą rejestrowana przez wodomierze w mieszkaniach. Jak wówczas trzeba będzie nazwać tę wodę?

 Od 1 lutego 2012 roku Spółdzielnia przyjęła nowy sposób rozliczania lokatorów za wodę niezbilansowaną. Czy rozwiąże on problem rozmiarów zużycia i kosztów tej wody?

 

Opisane tu przypadki moim zdaniem wskazują na konieczność takiej zmiany ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, by członkowie mieli nieskrępowany dostęp do dokumentacji związanej z funkcjonowaniem spółdzielni.

 

                                                                Spółdzielca z SM Pojezierze w Olsztynie

                                                             (nazwisko i adres do wiadomości redakcji)

     

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Bronisław S.

osiedle "Kormoran"

(nazwisko i adres do wiadomości Naszepojezierze.pl)

 

                                                                            Olsztyn. dn. 18. 07. 2011.

 

Uwłaszczeniowa manipulacja

 

Na transparentach manifestujących przeciwko nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych związkowców i pracowników spółdzielni  dominowały hasła  o groźbie "obligatoryjnego" powoływania wspólnot mieszkaniowych, a w konsekwencji o upadku spółdzielni i masowych zwolnieniach. Można powątpiewać, czy taki "czarny scenariusz" sprawdzi się w Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" w Olsztynie. 

Jeżeli nowelizowana ustawa przewiduje taki wariant, to i tak nie sposób go szybko wdrożyć w SM "Pojezierze", bowiem w 2007 roku Zarząd Spółdzielni, podejmując uchwaly uwłaszczeniowe związane z wyodrębnieniem własności lokali, zadbał w nich o to, aby utrudnić, a poniekąd wręcz uniemożliwić, powołanie wspólnot mieszkaniowych w zasobach  spółdzielni. Na podstawie wymienionych uchwał wyodrębniono własność tylko mieszkań, bez pomieszczeń przynależnych (piwnic, które zaliczono do pomieszczeń wspólnych), mimo że poprzednio byly one przyporządkowane do lokali na podstawie uchwał tej samej spółdzielni. Zrobiono to celowo, aby nie wpisać tych pomieszczen do aktów notarialnych i ksiąg wieczystych. I tak się właśnie stało, bowiem do tych aktów wpisuje się tylko pomieszczenia przynależne, a nie wpisuje się pomieszczeń wspólnych.

Pominięto również w niektórych uchwałach znajdujące się w budynkach pralnie i suszarnie, nie kwalifikując ich do żadnych pomieszczeń - jakby w ogóle one nie istnialy. W jakim celu? 

Zamieszczona została w wielu aktach notarialnych klauzula: lokator X oświadcza, że przysługuje mu prawo do korzystania z piwnicy. Takie oświadczenie nie jest równoznaczne z jego prawem do własności pomieszczenia przynależnego do lokalu. W ten sposób lokatorzy zostali pozbawieni prawa do własności pomieszczeń przynależnych.

 

W uchwałach zmieniono także dotychczasowy podział nieruchomości gruntowej budynków, ustanawiając wielobudynkową nieruchomość gruntową. W związku z tym powołanie wspólnoty mieszkaniowej w jednym z zaliczonych do niej budynków wymaga ponownego podziału nieruchomości gruntowej.

Poza tym prawie we wszystkich aktach notarialnych wpisano, że "zarząd nieruchomością wspólną wykonywać będzie Spółdzielnia Mieszkaniowa w Olsztynie", zamiast, że będzie on wykonywany przez Spółdzielnię jako zarząd powierzony.

W związku z tym ewentualnie powołane wspólnoty mieszkaniowe nadal będą zarządzane przez SM "Pojezierze", bo zgodę na to podpisali w akcie prawnym sami uwłaszczeni spółdzielcy!

Całkowite wyodrębnienie wspólnot mieszkaniowych ze spółdzielni wymagałoby uporządowania wszystkich wymienionych wyżej wpisów w aktach notarialnych i księgach wieczystych. Ale kto za to wszystko zapłaci?

Nie tak miało być przeprowadzone na podstawie art. 42 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wyodrębnienie własności. Wyprowadzonym w pole lokatorom pozostaje teraz pogodzić się, że zostali zmanipulowani przez władze spółdzielni, które wykorzystały ich nieświadomość. Zarząd spółdzielni natomiast osiągnął to, na czym mu zależało: mieszkania wasze a reszta nasza! Zatem czy nie chodzi mu  w tej rozpętanej pod pretekstem obrony miejsc pracy histerii przeciwko ustawie spółdzielczej  tylko o zachowanie niepodzielnej władzy nad spółdzielcami?

                                                                              Spółdzielca z "Kormorana"

alt

 

 

alt

Irak w Pojezierzu

Byłem na zebraniu cząstkowym swojej Grupy, jako części Walnego Zebrania spółdzielców wedle nowej Ustawy. Było to w Klubie „Agora”. Wchodzę na I piętro, a tam …. stoliki z pracownikami Spółdzielni, którzy nas rejestrowali, a prze wejściem na salę obrad … trzech, wysokich na 2 metry dryblasów, dryblasów w kamizelkach taktycznych z minami jak na wojnie. Normalnie, brakowało im tylko granatów za pasem, kałasznikowa i psa owczarka niemieckiego oraz hełmów bojowych. Pytam się – kogo tak się boi Prezes Barański i rada nadzorcza ? A jeśli tak się nas, zwykłych członków Spółdzielni boją, to znaczy, że mają coś za uszami i to bardzo dużego za uszami ! Przebieg zebrania to potwierdził – na Sali ponad 60% ludzi to pracownicy Spółdzielni, którzy głosowali według wyraźnych wytycznych, w prezydium ludzie z rady nadzorczej i pracownicy, w komisji skrutacyjnej pracownicy Spółdzielni, itd.

Składam wniosek na następny rok : Panie Barański, za rok powinny być przed Klubem „Agora” trzy systemy rowów z systemem zasieków, wejście przez te trzy strefy za okazaniem specjalnych przepustek, a na końcu rewizja osobista i podpisanie własną krwią oświadczenia, że będziemy głosować tak jak sobie tego życzy Prezes a pytania będziemy zadawać tylko te, które wcześniej dostaniemy na kartkach. Dla usprawnienia zebrania poprosimy też o ogłoszenie wyników końcowych głosowania, nie czekając tygodnia na ostatnie zebranie cząstkowe. Podpiszemy też oświadczenia, że chcemy większej pensji i diet dla Prezesa i rady nadzorczej oraz zakupu większej liczby Toyot dla władzy i dla rady nadzorczej. Osoby, które się wyłamią z tych zobowiązań należy wyeksmitować z naszej Spółdzielni, a każde wydanie „Echa Pojezierza” będziemy musieli znać na pamięć. O przepraszam, zażądamy aby „Echo Pojezierza” w końcu zmieniło nazwę na „Echo Prezesa”, a jego imieniem nazwiemy największy skwer w Spółdzielni, a imieniem Olgi Mokrej wybiegi dla piesków.

Bardzo zadowolony ze swojej Spółdzielni, pokorny i uniżony sługa Zarządu i Rady Nadzorczej – mieszkaniec bloku 45.

 

Remonty do góry nogami,

czyli powtórka z rozrywki

   W ostatnich tygodniach zarząd spółdzielni chwali się na wszystkie strony (patrz ostatnie numery „Echa Pojezierza”) remontami klatek schodowych w naszych blokach. Niby wszystko jest bardzo fajnie i oczywiście tak być powinno, ale …

   Ale, niestety jest to „ale”. Jeżdżę dużo służbowo po kraju i często za granicę. W innych spółdzielniach w kraju również przeprowadza się remonty klatek schodowych, ale na końcu ! Co to znaczy „na końcu” ? Otóż, najpierw wymienia się w takich blokach piony c.o., instalację elektryczną i czasami instalację wodną, a dopiero na końcu tego wszystkiego remontuje się pięknie klatkę schodową. To samo widziałem na terenie byłego NRD (mają tam masę pokomunistycznych budynków z wielkiej płyty) oraz na terenie Francji i Anglii (mają tam czasami też sporo wieżowców z dużej płyty). Czy jest to dla Państwa logiczne ? Myślę, że tak.

   A u nas, w naszej „wspaniałej” Sp-ni Mieszkaniowej „Pojezierze” teraz się remontuje klatki schodowe, a za kilka lat będą się przekuwać z nowymi instalacjami, co jest nieuniknione ze względu na czas użytkowania, który zbliża się już do granic wytrzymałości technicznej. Kto za to odpowiada ? Oczywiście, nasz wspaniały Prezes od Toyot, specjalista z dziedziny rolnej, dla którego „duch” mieszkaniówki jest zupełnie obcy, który w swoim życiu nie może się pochwalić żadnymi sukcesami w zarządzaniu (a rozłożenie na łopatki Giełdy Zbożowej należy już w Olsztynie do legendy). Napisałem „kto za to odpowiada” i właściwie źle napisałem, przepraszam Państwa ! Nikt za to nie odpowiada ! Zarząd robi te remonty za nasze pieniądze, bo tak chce, a rada nadzorcza udaje, że nic nie widzi (swoją drogą najgorsza rada w historii tej Sp-ni) i możemy sobie tylko zakląć po cichu pod nosem !

   Obecnie wybieramy nową radę nadzorczą, według nowych przepisów. Może się wydawać, że wejdą do niej nowi, uczciwi i inteligentni ludzie, ale nic z tego ! Znów na zebraniach w przewadze są pracownicy Sp-ni, którzy zagłuszają głosy mieszkańców i głosują tak jak tego chce Prezes. Znów będzie „po staremu”, czyli będziemy mieli długoletnie rządy specjalisty od rolnictwa ogólnego i miernej, fałszywej i chamskiej rady nadzorczej. Taki już nasz los w „Pojezierzu” ….

                                                                               Janek z Żołnierskiej

 

Rada Nadzorcza – kogo wybieramy – cel

Walne Zgromadzenie – jest najważniejszym wydarzeniem dla Spółdzielców. Na tym spotkaniu spółdzielcy ocenią pracę Zarządu Spółdzielni i Radę Nadzorczą z jej pracy za dany okres. Wyniki oceny będą efektem dalszej ich pracy na rzecz Spółdzielców.Rada Nadzorcza jako jedyny organ zgodnie z prawem spółdzielczym jest czynnikiem bieżącej kontroli działalności spółdzielni pod każdym względem. Nieprawdą jest przypisywanymi przez Zarządy Spółdzielni, że kontrolę lub badanie bilansu dokonuje Krajowy Związek w Białymstoku, który utrzymywany jest ze składek spółdzielni a jedynie może badać stan rachunkowy czy poprawne są księgowania w ujęciu globalnym na poszczególnych kontach. Celowość wydatków lub forma zarządzania tylko i wyłącznie należy do Rady Nadzorczej. Obecna rada z okresu dwóch kadencji w żadnym sprawozdaniu lub w zebraniach nie wykazała tej roli kontrolnej spółdzielni. Natomiast popierała i akceptowała błędy w zarządzaniu lub trwonieniu pieniędzy spółdzielców ze składek czynszowych czego dowodem jest między innymi:

 

- sprzedanie ponad 100 mieszkań za symboliczną kwotę 10% dla pracowników administracji, członków rady i znajomych Prezesa ( Gazeta Olsztyńska),

 

- wyrzucenie i skreślenie ponad 500 członków oczekujących na mieszkania tak aby była swoboda w dysponowaniu mieszkaniami z odzysku, ( Gazeta Olsztyńska)

 

- bezpodstawne obciążanie członków Spółdzielni 83 grosze od metra przez 5 lat co dało 25 milionów złotych bezprawnie pobranych od spółdzielców całkowitą spłatę wybudowanego systemu grzewczego.(Gazeta Olsztyńska).

 

A gdzie są pieniądze z oszczędności, które nie były wpłacane do MPEC-u – 3,5 mil. rocznie.( obecny stan rury wymaga remontu za nasze pieniądze)

 

- nie wprowadzono systemu rozliczeń komputerowych każdego budynku za faktyczne koszty ich utrzymania ( po kilka komputerów w każdym pokoju w administracji Spółdzielni).

 

- rekomendowany przez Radę Nadzorczą Prezes nie posiadał żadnego przygotowania do prowadzenia ( przygotowanie rolne) Spółdzielni bez znajomości specyficznych praw spółdzielni.

 

- bezzasadna i niesprawiedliwa polityka płacowa ( pobory od średnio 3 500,00 zł do 25 000,00 zł) oraz dodatkowe zatrudnianie ( w okresie 5 lat w administracji około 100 osób)

 

- szczytem bezczelności akceptacji Rady był zakup dla Prezesów i Przewodniczącej Rady – która nie jest pracownikiem Spółdzielni - samochodów osobowych, - trwonienie pieniędzy spółdzielców przy akceptacji niekompetentnej Rady i jej przewodniczącej ( znajomej z rolnictwa ) były bezzasadne podwyżki płac dla Prezesa jako wybitnego specjalisty od ustalonych wstępnie poborów 9 000,00 zł do 25 000,00 zł – bez żadnej konsultacji społecznej spółdzielców.

 

W podziękowaniu za wysokie wynagrodzenie miesięczne , wysokie premie i nagrody okolicznościowe Prezes urządził biuro – apartament dla Przewodniczącej i zażądał dla niej wysokiego ryczałtu miesięcznego kilku tysięcy złotych, oraz za posiedzenia wszystkich członków Rady.

 

Spółdzielnia nie ma prawa zarabiać na członkach spółdzielni – natomiast obciążania spółdzielców jest faktycznymi kosztami- a faktu są inne w wielu przypadkach – brak dostępu do dokumentów rozliczeniowych Spółdzielni.

 

- Rozliczenie roczne – bilans i ewentualne osiągnięte zyski tylko i wyłącznie powinny być przeznaczone na zmniejszenie miesięcznych opłat. Spółdzielnia nie powinna mieć zysków, to nie jest przedsiębiorstwo.

 

- Rada nadzorcza nie protestowała zakusów deweloperskich – budowy dodatkowo domów, których w Olsztynie jest duża nadwyżka na nowych osiedlach. Jest to wymysł Prezesa dla określonej grupy nowo przyjętych członków. Tereny budowy nie są konsultowane z mieszkańcami pobliskich domów i ich zgody. Uzasadnieniem jest budowa lokali zastępczych sfinansowanych ze sprzedaży mieszkań w ramach przetargu z odzysku i dotacji miejskich. Wizerunkiem Spółdzielni jest Zarząd i Rada Nadzorcza ale te organy Spółdzielcze nie mogą być powiązane ze szkodliwością dla spółdzielców, a szczególnie w skutkach finansowych.

Spółdzielnią rządzą spółdzielcy poprzez coroczne walne zgromadzenie członków, na których jest wybierana Rada Nadzorcza.( co 4 lata), której kontrola Zarządu jest bieżącą pracą. Obecny Zarząd i Rada Nadzorcza nie odpowiada tym wymaganiom, jest powiązana nie ma roli kontroli a radę służalczą. Prezes nie liczy się ze zdaniem spółdzielców. Panie Prezesie ma Pan wykonywać polecenia spółdzielców a nie być ponad prawem spółdzielczym. To nie jest przedsiębiorstwo a Pan nie jest jego właścicielem. Nie chcemy takiego Prezesa i Rady a w dalszych czynnościach będą oni pociągnięci do odpowiedzialności za swój okres działalności i nadzoru.

Wybory Rady Nadzorczej powinny być bez dotychczasowych jej członków i pracowników Spółdzielni ( pracownik sam siebie nie może kontrolować).

Za poniesione błędy pracy w Radzie zgodnie z prawem spółdzielczym są skutki prawne i finansowe członek Rady musi sobie zdawać sprawę z tego. Nowi kandydaci powinni być ze środowiska prawników, budowlańców, ekonomistów, księgowych i rewidentów. Kandydaci do Rady powinni podawać swoje wykształcenie, czy był członkiem rady, czy jest pracownikiem spółdzielni i lata członkowstwa w spółdzielni. Członkowie Spółdzielni zrozumcie, że wybór prawidłowej rady gwarantuje Wam prawidłowe gospodarowanie Waszym majątkiem oraz obniżaniem kosztów utrzymania mieszkań.

 

Spółdzielca





Drodzy Sąsiedzi, członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze”w Olsztynie


Zbliża się termin wyborów do nowej Rady Nadzorczej naszej Spółdzielni . Do podstawowych obowiązków członków Rady Nadzorczej należy kontrola i nadzór nad pracą Zarządu . Od rzetelności wykonywania swoich obowiązków przez członków Rady Nadzorczej zależy w olbrzymim stopniu jakość pracy Zarządu.

Wybierzmy więc do nowej Rady Nadzorczej ludzi mądrych ,doświadczonych popieranych przez „Nasze Pojezierze” bo tylko Oni dają gwarancję właściwej pracy na rzecz mieszkańców. Jeżeli do nowej Rady Nadzorczej wybierzemy ludzi właściwych to gwarantujemy ,że zajmą się Oni w pierwszej kolejności następującymi sprawami:

 

1. Ukierunkują Zarząd na rzecz podjęcia bardziej skutecznych niż dotychczas działań w zakresie windykacji od osób zalegających z opłatami eksploatacyjnymi /czynsz/na rzecz sp-ni.


2.Jeszcze w br. doprowadzą do przeprowadzenia analizy kosztów eksploatacyjnych pod kątem ich obniżenia .Wstępne wyliczenia i porównanie w innymi spółdzielniami ,wskazują na możliwość obniżki rzędu 10-15% bez naruszenia dotychczasowej jakości zamieszkania.

 

3. Wzmogą nadzór i kontrolę nad ewentualnymi inwestycjami zamierzonymi przez Zarząd. To brak odwagi i pewnej dozy krytycyzmu obecnej Rady Nadzorczej w stosunku do byłego Zarządu doprowadziły do podjęcia wykonania tzw, „rury Procyka” Należy rozważyć podejmowanie nowych inwestycji mieszkaniowych przy obecnej sytuacji gospodarczej kraju. Środki i siły angażowane w tego typu inwestycje można spożytkować

na poprawę standardu życia członków sp-ni i ich bliskich a w szczególności :

 

- zwiększenie miejsc postojowych pod samochody

- uporządkowanie dotychczasowych i ewentualne wybudowanie nowych placów zabaw dla dzieci

- dalszą humanizację blokowisk

- naprawę zniszczonych chodników

 

4. Odejdą od obecnej zasady wybierania Zarządu wg kryterium”po znajomości”.

W to miejsce wprowadzą wybór w drodze konkursu wg jasnych demokratycznych zasad preferujących wiedzę i doświadczenie kandydatów.


5.Wprowadzą nowe zasady wynagradzania członków Zarządu polegające na ustaleniu maksymalnych płac dla :

 

-Prezesa nie więcej niż zarobki Prezydenta m. Olsztyna

-V-ce prezesów nie więcej niż z-cy Prezydenta m. Olsztyna


Uzyskane w ten sposób oszczędności skierować na podwyżki płac pracowników sp-ni /ok.110 pracowników po 300zł. miesięcznie/

 

6. Obniżyć o 50% wypłaty dla członków Rady Nadzorczej. Uzyskane oszczędności również skierować na podwyższenie zarobków pracowników spółdzielni.

 

7. Rozważą celowość utrzymywania w dotychczasowej formie „tuby propagandowej” Zarządu jakim jest „Echo Pojezierza.