List do Bożeny Ulewicz

LIST do

Bożeny Ulewicz 

Członka Zarządu Akcji Katolickiej w Polsce

i jednocześnie 

Głównego Specjalisty ds. obsługi korespondencji Zarządu oraz redagowania wydawnictw i strony internetowej SM Pojezierze (dawniej asystenta ds. prawnych)

 

   My, członkowie spółdzielni chcielibyśmy wykorzystać Pani kwalifikacje merytoryczne, jak i moralne wynikające m.in. z piastowania ważnych funkcji w Akcji Katolickiej. 

  Właśnie mijają trzy miesiące od pojawienia się w prasie artykułu p.t. „Bezrobotna podglądaczka” (Tygodnik NIE 24-30 sierpnia 2012 r). Zwracamy uwagę w szczególności na fragment: „Wlazła bez pukania, pan X miał spodnie spuszczone do kolan, pani Y odskoczyła od niego jak oparzona. Pan X należy do zarządu spółdzielni, zaś pani Y do jej rady nadzorczej.”   

Z dużym zainteresowaniem zapoznaliśmy się z Pani wypowiedziami dotyczącymi niestosowności ubioru:

- Wystarczy wybrać się w najbliższy niedzielny poranek do kościoła i przyjrzeć się jak ludzie przychodzą ubrani. Sama byłam świadkiem takich sytuacji, zwłaszcza latem, kiedy założone stroje są niestosowne - wyjaśnia Bożena Ulewicz, która w Zarządzie Akcji Katolickiej w Polsce odpowiada za kontakty z mediami.

Z podobnym zainteresowaniem zapoznaliśmy się z Pani uczestnictwem w debacie o równości szans oraz wypowiedziami dotyczącymi nie czucia nigdy molestowania. 

– Ja nigdy nie czułam i nie czuję się molestowana – zauważyła Bożena Ulewicz. Jednak pod koniec spotkania zauważyła, że są kobiety, które doświadczają w miejscu pracy z powodów rodzinnych jakichś form dyskryminacji.

http://m.olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,106514,12126496,W_progi_Boze_w_godnym_ubiorze___przypominaja_katolicy.html

http://www.olsztyn24.com/news/12620-debata-o-rownosci-szans.html

    Powyższe wypowiedzi dają nam pogląd na posiadaną przez Panią wiedzę w temacie molestowania, jak i wrażliwość na preferowane w społeczeństwie odzienie. Biorąc pod uwagę nazewnictwo obecnie pełnionej przez Panią funkcji w SM Pojezierze, musi być Pani bardzo blisko jej zarządu. Korzystając z powyższego, występujemy do Pani z gorącym apelem, aby z wykorzystaniem pełnionych przez Panią funkcji oraz niesionych przez Panią ideałów Akcji Katolickiej przystąpiła Pani niezwłocznie do oceny i naprawy postępowania członków zarządu opisywanych w prasie, jak i członków rady nadzorczej. Stwierdzić należy, że naruszenie preferowanych przez Panią zasad odzienia w miejscu publicznym – w tym przypadku siedzibie spółdzielni – jest ewidentne. Co do opisywanych zachowań członka zarządu i członkini rady nadzorczej, nie wiemy czy powyższe ma znamiona molestowania, czy też innej czynności. Jakby nie patrzeć, także to drugie obliguje Panią do podjęcia niezwłocznie działań w obronie moralności. Jesteśmy w stanie zrozumieć jakąś spóźnioną chęć „załapania” się na zdobycze rewolucji seksualnej lub sentyment za Flower Power, ale absolutnie powyższe nie może być realizowane w siedzibie SM Pojezierze. Poza powyższym, takie chucie pomiędzy organem zarządzającym a kontrolnym poddają w wątpliwość funkcję kontrolną rady nadzorczej. Funkcja kontrolna podczas takich czynności; ale także po nich; a może także i przed nimi,  może być zaburzona.    

   Przystępując do działań obrony moralności będzie musiała Pani w pierwszej kolejności ustalić, kto konkretnie dopuścił się czynności opisywanych przez prasę. Nie będzie to oczywiście zadanie łatwe. Dlatego - jako sprawni analizatorzy - pomożemy. Wstępnie wykluczamy prezesa zarządu, ponieważ przeczytaliśmy ostatnio w prasie jego wypowiedź o kulturze osobistej, z której wynika, że prezes uczył się kultury osobistej od przedszkola, a więc niemożliwe, żeby coś takiego robił w siedzibie spółdzielni: 

„ - Bo to kwestia kultury osobistej, której powinniśmy się uczyć od przedszkola do Opola - ocenia Wiesław Barański, prezes spółdzielni Pojezierze. - Różne rzeczy ludzie robią, ale nie wszystko, co wolno, a czego nie, da się zapisać w paragrafach. Nie można całego życia unormować przepisami, bo byłoby nieznośne. Nie dajmy się zwariować.”  http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,12829098,Klatka_schodowa_w_oparach_dymu_z_papierosow__Co_robic_.html 

Wstępnie wykluczamy także przewodniczącą rady nadzorczej, ponieważ powyższa osoba w sytuacjach zagrożenia krzyczy „bo wezwę Policję” (także ostatnio, gdy pozbawiała członkostwa 82 letnią Panią Eugenię). W artykule p.t. „Bezrobotna podglądaczka” nie ma relacji o w/w okrzykach.  

Pani Bożeno, z wielkim zainteresowaniem zapoznaliśmy się z Pani rozmową z Panią prezes Zarządu Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej. Pani piękne zdanie i pytanie: – Siłą każdej wspólnoty jest jej formacja, która integruje i wzmacnia, stymulując do realizacji wspólnotowych celów. Czym, zdaniem Pani Prezes, powinni charakteryzować się członkowie Akcji Katolickiej? Co ma nas wyróżniać podczas pracy na rzecz przemieniania świata w oparciu o Ewangelię”. Na powyższe, piękne odpowiedzi Pani prezes: – Jeśli mamy przemieniać świat, musimy zacząć od siebie. Wezwanie do świętości nie jest pustym sloganem. Nie każdy z nas będzie kanonizowany, ale każdy może, a nawet powinien do świętości dążyć. Jeśli nie ma w nas tego pragnienia, to już przegraliśmy. Jeśli zapytamy, co powinno wyróżniać członka Akcji Katolickiej, należałoby odpowiedzieć – to co powinno wyróżniać każdego ucznia Chrystusa. Jeśli ktoś myśli, że chrześcijanin, katolik, to ten, kto w niedzielę chodzi do kościoła, ma ślub kościelny, posyła dzieci na religię, to powiem, że to za mało. Katolik to ten, kto nie tylko chodzi do kościoła, ale uczestniczy w Eucharystii, rozumiejąc w pełni, czym ona jest, nie tylko ma ślub kościelny, ale tworzy kochającą rodzinę, nie tylko posyła dzieci na religię, ale wychowuje je w duchu Ewangelii. Po prostu jest to ktoś, kto swym życiem potwierdza sens swojej wiary. Skoro zaś Akcja Katolicka ma szczególną misję w Kościele, jej członkowie powinni dążyć do doskonałości, aby stanowić elitę duchową wśród świeckich. Dlatego właśnie potrzebna jest formacja. Pamiętać jednak należy, że formujemy się również poprzez działanie. Nie możemy poprzestać tylko na formacji duchowej i intelektualnej, która jest bardzo ważna, ale zawsze powinna prowadzić do działania. Nie formujemy się przecież dla samych siebie, ale po to, aby przemieniać świat.

http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200525&nr=29


My, członkowie spółdzielni zachęcamy więc Panią do działania, dążenia do doskonałości i przemieniania świata. Niech obroni Pani Olsztyn przed małkowszczyzną, a SM Pojezierze przed kompletnym zbaranieniem. 

Gościmy

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1127383

Kubik-Rubik Joomla! Extensions