SPRAWY POJEZIERZA CIĄG DALSZY. TERAZ W SĄDZIE OKRĘGOWYM

 

http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/mieszkania-dla-wybrancow,135674.html

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kamienica-wybrancow-w-olsztynie-czyli-jak-buduje-spoldzielnia-pojezierze,320436.html 

Sprawy Pojezierza ciąg dalszy. Teraz w sądzie okręgowym

Marcin Wojciechowski 23.02.2015 , aktualizacja: 23.02.2015 20:09 A A A Drukuj
Blok przy ul. Kołobrzeskiej 7a

Blok przy ul. Kołobrzeskiej 7a (PRZEMYSŁAW SKRZYDŁO)

Sąd rejonowy uznał, że decyzja o umorzeniu sprawy sprzedaży mieszkań w Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" powinna zostać zbadana przez wyższą instancję.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
 
W ub. tygodniu informowaliśmy w "Wyborczej Olsztyn", że słupska prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo w głośnej sprawie spółdzielczych bloków przy ul. Kołobrzeskiej i Piłsudskiego w Olsztynie. Tanie mieszkania kupili w nich bliscy władz Pojezierza, znajomi oraz pracownicy spółdzielni. Śledczy nie dopatrzyli się niczego złego w tym, że lokale w tych nowych budynkach były sprzedawane po niskich cenach. Ocenili jedynie, że sposób, w jaki wybierano przyszłych właścicieli tych lokali, był nieprzejrzysty i naganny pod względem moralnym.

"Zabrakło biegłego"

Zażalenie na decyzję prokuratury złożył Wiesław Szmidt, jeden z najbardziej znanych przedstawicieli opozycji w spółdzielni. Przypomnijmy, że to po jego zawiadomieniu sprawa sprzedaży lokali ujrzała w ogóle światło dzienne.

Przed trzema laty informował prokuraturę, że spółdzielnia chce wybudować 56 mieszkań w blokach przy ul. Kołobrzeskiej i Piłsudskiego i rozdzielić je po atrakcyjnych cenach pomiędzy wybrane osoby. Szmidt nabrał takich podejrzeń, kiedy okazało się, że sam nie zakwalifikował się do nabycia lokalu, a SM nie podała mu nawet żadnego uzasadnienia tej odmowy. Dodatkowo potęgował je fakt, że według wstępnych wyliczeń metr kwadratowy przy ul. Kołobrzeskiej miał kosztować ok. 3,8 tys. zł, podczas gdy w Olsztynie ceny oscylowały wówczas w granicach 4,5 tys. zł.

Spółdzielca w zażaleniu zwrócił uwagę, że śledczy nie powołali nawet biegłego z zakresu wyceny nieruchomości, żeby porównać ceny, za jakie sprzedano mieszkania z tymi, które można byłoby osiągnąć w drodze uczciwego przetargu. - Jestem przekonany, że rzeczoznawca nie miałby problemu z obliczeniem straty. Budowa i sprzedaż mieszkań dla znajomych po cenach niższych niż komercyjne godzi przecież w majątek spółdzielni - uważa.

Nie koniec sprawy

W poniedziałek jego skargą zajął się olsztyński sąd. Sędzia Mirella Sprawka uznała jednak, że sąd rejonowy nie jest właściwy do rozpoznania tej sprawy i zdecydowała o przekazaniu jej do sądu okręgowego. W uzasadnieniu do tego postanowienia sędzia zwróciła jednak uwagę, że Szmidt zarzucał władzom Pojezierza spowodowanie w majątku spółdzielni szkody w wysokości 4 mln zł, i to tylko w odniesieniu do jednego bloku - przy ul. Kołobrzeskiej. - Taka wysokość szkody, a w każdym razie przekraczająca wysokość 1 mln zł, jawi się jako bardzo prawdopodobna - mówiła. - W sprawie okoliczności tej nie weryfikowano w żaden sposób, przyjmując w opisie czynu, że wysokości szkody nie ustalono, przy czym prokurator w żaden sposób nie uzasadnił, dlaczego przyjął, iż mamy do czynienia ze znaczną szkodą majątkową, nie zaś ze szkodą majątkową wielkich rozmiarów [czyli kiedy jej wartość przekracza 1 mln zł - red.].

Szmidt jest zadowolony z takiego obrotu sprawy. - Mam nadzieję, że po wnikliwej analizie akt sąd okręgowy uchyli decyzję o umorzeniu śledztwa - mówi.



Cały tekst:

http://olsztyn.gazeta.pl/,Sprawy_Pojezierza_ciag_dalszyTeraz_w_sadzie_okregowym.html

Gościmy

Odwiedza nas 62 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

Odwiedziło Nas 1125859

Kubik-Rubik Joomla! Extensions